Wirtualna wycieczka
home memori znane memori memori zbiorowe cmentarze artykuły pomoc
Memori wyszukiwarka
wyszukiwarka zaawansowana: tekstowa
wyszukiwarka zaawansowana: tekstowa mapa
Memori twoje konto
podaj e-mail
podaj hasło
kobieta mężczyzna
zapoznałem się i akceptuję regulamin
24.04.2014
redakcja memori.pl
Zmarł Tadeusz Różewicz

24 kwietnia 2014 roku odszedł jeden z najbardziej znanych i cenionych współczesnych dramaturgów oraz poetów – Tadeusz Różewicz. Zmarł w następstwie choroby w wieku 92 lat.

Dość wcześnie zaczął publikować swoje wiersze i próby prozatorskie w czasopismach. Już w 1944 roku wydał „Echa leśne”, jednak za właściwy debiut uznaje się tomik poezji „Niepokój” z 1947 toku. Jego poezja była reakcją na okrucieństwa wojny i ból, których doznało wiele istnień. Została naznaczona katastrofizmem oraz nihilizmem. Wszystkie utwory niezależnie od gatunku stały się bezpośrednim echem wydarzeń, które dotknęły samego autora (jego młodość przypadła na okres II wojny światowej). W tym czasie początkujący pisarz działał w konspiracji.

Tadeusz Różewicz był głównie znany jako dramatopisarz. Jest autorem „Kartoteki”, „Białego małżeństwa”, „Do piachu” oraz wielu innych utworów, które wpisują się w konwencję teatru absurdu, a co za tym idzie opisują kondycję psychiczną współczesnego człowieka oraz tego, który żyje z piętnem wojennych doświadczeń. Twórczość Tadeusza Różewicza stanowi inspirację i niedościgniony wzorzec dla najmłodszego pokolenia dramatopisarzy polskich.

Uznanie zdobyły także jego utwory prozatorskie oraz praca związana z teatrem. Umieszczany był i jest w kanonie literatów obok Wisławy Szymborskiej czy Sławomira Mrożka.

W ciągu całego życia został uhonorowany odznaczeniami wojskowymi, nagrodami literackimi i teatralnymi oraz kilkakrotnie przyznano mu tytuł doktora honoris causa polskich uczelni.

W oczach wielu ludzi pozostał nie tylko uznany za wybitnego twórcę – był także skromnym, pogodnym i inteligentnym człowiekiem.

Komentarze
Zaloguj się, aby móc dodać wpis.
2014.05.06
Nie potrafię wyrazić słowami smutku po śmierci pisarza, którego cenię sobie najbardziej ze wszystkich. To dzięki niemu narodziła się moja miłość do genialnego rodzaju literackiego jakim jest dramat. Cokolwiek tworzył, zawsze był blisko człowieka, mimo tego, co przeżył jako młodzieniec, wyzbył się żalu, pogodził z przeszłością i cieszył z każdej kolejnej chwili. Był człowiekiem, który wzbudzał zachwyt także u najmłodszego pokolenia dramatopisarzy. Czuję, że także(a może przede wszystkim)zwykłym ludziom przekazywał pewną prawdę: nie zagubić się we współczesności, nie dać pożreć przez banalność, nie ulegać masowym, pustym zapędom. Na równi stawiam Tadeusza Różewicza i doskonałego w swoim fachu reżysera i artystę Józefa Szajnę, człowieka tego samego pokolenia. Uważam, że idealnie odnaleźli się w dynamicznej rzeczywistości. Nie byli moralizatorami, nie chcieli nam niczego wpajać na siłę, mimo tego, co mieli w pamięci, a może i głębiej niczego nie narzucali. Nawet jeśli nie wszystko zrozumieli na tym świecie to posiadali najcenniejszą wiedzę - jak żyć w zgodzie sobą i być dobrym człowiekiem...