Wirtualna wycieczka
home memori znane memori memori zbiorowe cmentarze artykuły pomoc
Memori wyszukiwarka
wyszukiwarka zaawansowana: tekstowa
wyszukiwarka zaawansowana: tekstowa mapa
Memori twoje konto
podaj e-mail
podaj hasło
kobieta mężczyzna
zapoznałem się i akceptuję regulamin
21.02.2014
redakcja memori.pl
9. rocznica śmierci Zdzisława Beksińskiego

Jego dzieła sztuki wywołują zachwyt oraz zaszczepiają strach. Dla jednych są arcydziełami, inni widzą w nich tanie, horrorystyczne motywy. Bez wątpienia jednak zyskał wielu entuzjastów swojej sztuki jak i osobowości. 21 lutego 2014 roku mija kolejna rocznica jedynego w swoim rodzaju artysty – fotografa, malarza, grafika – Zdzisława Beksińskiego.

Nie można go jednoznacznie zaklasyfikować do konkretnego nurtu czy stylu. Dość mocne w wyrazie fotografie i rysunki, które były pierwszymi kompozycjami Beksińskiego lat 50. i 60. są przepełnione bólem uwiecznionych i niekiedy „zaprojektowanych” postaci lub scen. Z kolei jego dzieła malarskie (powstawały od lat 60.) ocierają się o niepokojącą fantastykę, przypisuje się im estetykę katastrofizmu, doszukuje inspiracji śmiercią, czego nie lubił sam autor. Lata 90. to okres pierwszych prób tworzenia prac z użyciem fotokopiarki. W późniejszych latach szedł wraz z duchem czasów. Dość sprawnie posługiwał się fotomontażami oraz kompozycjami wspomaganymi grafiką komputerową.

Obecnie najczęściej przywołuje się obrazy Beksińskiego. Malował dość swobodnie, bez ściśle określonych reguł i zamysłu. Dawał ponieść się wyobraźni i podświadomości. Nigdy nie nadawał tytułów swoim pracom, ponieważ nie lubił jakichkolwiek ograniczeń i „szufladkowania”. Dowolność była i jest zdecydowanym atutem jego prac oraz umożliwia rozległe horyzonty interpretacyjne, jak i czysto estetyczne w odbiorze.

Zdzisław Beksiński zachwycał swoją introwertyczną osobowością, ale też irytował brakiem wiary w możliwy wielki sukces. Był to jeden z powodów, dla którego większość jego prac została zatrzymana w kraju. Wszystkie zbiory zapisał artysta w testamencie rodzimemu Muzeum Historycznemu w Sanoku, gdzie są one wystawione w osobnej Galerii. Mimo tego 59 obrazów artysty ma stałe miejsce na ekspozycji w muzeum w Osace w Japonii.

Oprócz obszernych materiałów multimedialnych na temat artysty, zebranych przez Piotra Dmochowskiego, wiele nieznanych informacji z życia i twórczości Zdzisława oraz Tomasza Beksińskich przedstawia nowa pozycja wydawnictwa Znak: „Beksińscy. Portret podwójny” Magdaleny Grzebałkowskiej.

Komentarze
Zaloguj się, aby móc dodać wpis.
Nikt nie dodał jeszcze komentarza. Możesz być pierwszym, który to zrobi.